Bajki

Ucieczka z zamku

ucieczka z zamku 1

Rzecz się działa tysiąc lat temu, kiedy na świecie nie było jeszcze telefonów ani telewizorów. Ba! Nawet toalet wtedy nie było? Rozumiecie więc, że żyło się ludziom trochę mniej wygodnie, niż obecnie. Ale byli tacy, którzy mieli szczęście, bo przyszli na świat w królewskiej rodzinie. Jak na przykład królewna Lena.

Miała wszystko, czego potrzeba młodej damie - suknie, klejnoty, smakołyki. No i oczywiście służki, które przynosiły jej wszystko na skinienie rączki - suknie, klejnoty, smakołyki. Jej zwykły dzień wyglądał tak: Rano - pobudka. I od razu pod nosek podsuwano jej śniadanie. Potem - nic niezrobienie, obiad, nic niezrobienie, kolacja. I wreszcie - upragniony sen po ciężkim dniu.

ucieczka z zamku 2

Wyobrażacie sobie jaką męką dla Leny było takie życie? Nie wolno jej było nigdzie samej chodzić, żeby jej zbóje nie porwali. Nie mogła spędzać czasu z rodzicami - bo byli zajęci rządzeniem. Nie mogła nawet bawić się ze swoimi służącymi - bo nie wypadało. Raz na bardzo długi czas odwiedzały ją księżniczki - kuzynki i wtedy miała przez chwilę jakieś towarzystwo. Jednak trwało to zbyt krótko i po ich odjeździe Lena znów czuła się jak zapomniany i nikomu niepotrzebny psiak.

Powzięła więc postanowienie - w swoje 15-te urodziny ucieknie z zamku i zakosztuje życia na wolności. Jak postanowiła - tak zrobiła. Tuż po swoim przyjęciu urodzinowym (wielki pyszny tort oraz masa prezentów - głównie suknie, klejnoty i smakołyki) wymknęła się z pałacu i pobiegła do lasu. Właśnie zapadał zmrok...

Zakończenie nr 1


... i księżniczka poczuła się zmęczona. Położyła się na mchu i zasnęła. Przyśniła się jej wróżka która powiedziała "źle zrobiłaś rodziców zostawiając w niepokoju. Musisz jak najszybciej do domu wrócić". Księżniczka obudziła się. Zdziwiła się wielce, że nie leży na mchu lecz na betonie. Rozejrzała się i wiedziała już dobrze że nie jest w lesie lecz w piwnicy. Wstała, szła długim wąskim korytarzem wiodącym raz pod górę a innym razem z w dół. W końcu korytarza znajdowały się drzwi. Zatrzymała się.
Księżniczka otworzyła drzwi i weszła do środka. Ujrzała wielką przestrzeń na której rosła zielona trawka i różnobarwne różyczki, pośród traw zauważyła także inne dziewczyny w jej wieku. Zapytała:
- Co wy tu robicie, co się tutaj dzieje?
- Musisz zdać pewien test aby wrócić do domu - powiedziała jedna z dziewcząt.
- A wy?
- Nam się nie udało i zostaniemy tu już na zawsze - odpowiedziała.
- A czy ktoś przeszedł ten test?- zapytała zaciekawiona Lena.
- Tak, jasne, że tak.
- A więc jestem gotowa. Mówcie co muszę robić- oświadczyła stanowczo księżniczka.
- Musisz do jutra rano znaleźć na polanie czterolistną, srebrną koniczynę - powiedziała dziewczyna.
Nagle wszystkie dziewczęta, które jeszcze przed chwilą stały obok Leny znikły. "No to czas zacząć poszukiwania" - powiedziała sama do siebie. Dziewczynka szukała koniczyny do zmroku, gdy nagle zobaczyła, że przy drzewie coś błyszczy. Zbliżyła się do drzewa i zobaczyła tam czterolistną srebrną koniczynę - taką o jakiej mówiła jedna z dziewcząt. Zerwała ją i nagle znalazła się w lesie leżąc na mchu, tam gdzie zasnęła. Wstała szybko i pobiegła do zamku. Gdy opowiedziała całą historię rodzicom, ci pozwolili jej od czasu do czasu wychodzić na samodzielne przechadzki. Wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
Autorka: Łucja Babkiewicz

Zakończenie nr 2


Przed wyjściem zapakowała sobie kiełbaski do jedzenia na wypadek gdyby zgłodniała. W
lesie było cicho i przyjemnie. Nagle królewna usłyszała dziwny szmer z za krzakiem.Podeszła doniego i nadstawiła ucho. Zza krzaka wyszła sarenka. Królewna pomyślała że jest głodna, więc wyjęła suchy chleb z kieszeni i dała jej. Sarenka zjadła z apetytem. Królewna zaprzyjazniła się z nią, a po chwili zdradziła jej że ma dziś urodziny. Sarenka odbiegła od królewny. Królewna nie wiedziała, co ma robić, czy ma iść, czy zostać.
Nagle za krzaka wyskoczyła sarenka wraz ze swoimi przyjaciółmi. Lena była zaskoczona ich widokiem, ale dpmyśliła się, że przyszli, bo ma dziś urodziny. Wpadła na pomysł że rozpali ognisko - i tak zrobiła. Powiedziała wszystkim że to są jej najlepsze urodziny w życiu. Potem wróciła do królestwa.
Autorka: Karolina Raszuk

Zakończenie nr 3


Poszła więc do ciemnego lasu. Na początku się nie bała lecz nocne odgłosy przeraziły królewnę Lenę. Po chwili usłyszała, że ktoś się do niej skrada. Były to cztery wilki, które otoczyły ją ze wszystkich stron. Zaczęła kopać (bo nie miała innego wyjścia). Dokopała się do magicznego eliksiru.
Wzięła go. Wilki były już bardzo blisko. Przeczytała na butelce, że ten eliksir doda jej skrzydeł. To była jedyna droga ucieczki. Nagle uniosła się i zaczęły jej wyrastać skrzydła.
Tymczasem w królestwie zaczęli się martwić o Lenę. A Lenie ukazała się stara wiedźma, która chciała jej wyrwać skrzydła. Nagle Lena zmrużyła oczy i wydobył się z nich laser - pomyślała sobie, że to ten eliksir zaczął tak działać. Strzeliła w wiedźmę laserem i znikła. Miała dosyć ucieczek z domu więc frunąc do niego zaczęła sobie myśleć, że nie będzie nigdy uciekała z domu. W połowie drogi zaczęła się zmieniać w węża - pomyślała sobie że w takim stanie nie przyjmą jej rodzice i rozpłakała się. Zobaczyła przed sobą Dorę i Butka, którzy znali lekarstwo na ten kłopot. Dora zajrzała do swojego plecaka i zobaczyła, że ma tam eliksir zmiany w kogoś kim byłeś/Aś wcześniej. Dała Lenie ten eliksir i królewna szybko przybrała dawną postać. Podziękowała Dorze i Butkowi i wróciła do królestwa. Od tej pory wszyscy się bawili z królewną Leną, bo miała specjalne moce - a każdy z królestwa chciał mieć coś takiego.
Od tej pory żyli długo i szczęśliwie.
Autor: Paweł Raszuk

Autorzy otrzymują worki z obrazkiem Dory.

Wasze głosy

Zakończenie 1
37 %
Zakończenie 2
29 %
Zakończenie 3
34 %
27

Liczba komentarzy: 34

dodaj komentarz

nr1 jest super

paolatede171722 , dodano: 06.07.2011 , 11:02

1super
2bez sensu
3super dziecinne

natafa , dodano: 19.05.2011 , 15:41

Nr.1 fajne ale przeczytałem mamie i muwi ze nr2 ale troche bez sensu bo odrazu do krolestwa wrucila a kumpli zwierzaki kturym dala troche chleba zostawila .... a nr 3 takie glupie ze ja niemoge zgadzam sie z dd80 (najpierw laserem strzela a potem dora i butek ... a mimo jeszcze ma skrzydla to co latajaca dora i potem oczywiscie jej pioseneczka plecak plecak to ja!! zobaczmy czy mamy tu eliksiry zmiany w kim kim kiedys byles. .. no zal poprostu

Ricore , dodano: 21.12.2010 , 14:10

nr1:SUPER!
nr2:ok
nr3:weś ty się na coś zdecyduj albo dla choplopaków albo dla dzieci w wieku przedszkolnym(najpierw strzela laserem a póżniej spotyka dore i butka)

dd80 , dodano: 13.12.2010 , 17:47
wstecz dalej
© Viacom International Media Networks Polska 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nick@nick.com.pl
NICKELODEON Family & Parenting Best bezpieczna strona certyfikat